Dwie zupy na przeziębienie

Ileż miałam planów na ten tydzień, ile pracy i treningów! Tymczasem obudziłam się w poniedziałek z katarem i gorączką. Ups. Ostatnio bardzo rzadko choruję, więc zaskoczenie, co teraz, o rety! A tak serio to przez 3 dni spędziłam dużo czasu pod kocem, jadłam zdrowe jedzenie  i wymyśliłam dwie chorobowe zupy. Oto i one.

Zupa numer jeden – surowy krem z awokado i szpinaku.  Kiedyś coś podobnego jadłam w  nie istniejącej już warszawskiej witariańskiej restauracja Surya i postanowiłam to odtworzyć.

Składniki na 2 porcje

1 awokado

szpinak – 2-3 garści

pomidorki cherry

mleko roślinne – 1 szklanka ( lub woda)

mała cebulka

czosnek – 2-3 ząbki

papryczka chili – zależnie od gustu

gałka muszkatołowa

sól, pieprz

Banał tej „zupy” polega na tym, że należy zmiksować wszystkie składniki poza pomidorkami i doprawić zgodnie z własnymi upodobaniami. Ilość mleka/ wody też będzie zależała od pożądanej konsystencji. Ja dodałam kilka „pierścionków” ostrej papryczki, łyżeczkę zmielonej gałki, soli i pieprzu na oko. Na koniec pokroiłam pomidorki i wrzuciłam do talerza. Przyznacie, że z tą ilością czosnku, jest to idealne danie na przeziębienie.

IMG_5988

 

Zupa numer dwa –  alkalizujący krem z buraków.

 

Składniki:

3 duże buraki

2 marchewki

1-2 ziemniaki

kilka łyżek kaszy jaglanej

sok z cytryny

przyprawy ( u mnie garam masala i trochę cayenne)

sól, pieprz

do podania: natka pietruszki i śmietana ( u mnie ryżowa)

 

W 2 litrach  osolonej wody gotujemy warzywa ( możemy na bulionie warzywnym albo na eko kostce), po 15 minutach dodajemy kaszę, dodajemy 3 łyżki soku z cytryny i przyprawy, gotujemy jeszcze ok 10 minut. Wyłączamy ogień i miksujemy wszystko na krem (jestem fanką kremów) Podajemy z natką pietruszki. Ja dodałam jeszcze nieco śmietanki ryżowej – uwielbiam ją.  Buraki i kasza jaglana to baaardzo dobry miks na katar!

IMG_5993

 

 

Mam nadzieję, że to moja ostatnia choroba w tym sezonie. Szczerze, nie wiem jak mogłam funkcjonować kilka lat temu, kiedy dopadało mnie coś średnio raz w miesiącu niezależnie od pory roku. Na szczęście zmieniłam tryb życia i jak ręką odjął, przeziębiam się sporadycznie. Wam też życzę dużo zdrowia!

Przede mną pracowity piątek, a potem weekend na uczelni ( fizjologia stresu, wady postawy, terapia jogą, kinezjologia, suuuper!). Zatem do usłyszenia w przyszłym tygodniu:)

 

 

19/09/2014

RELATED POSTS

15 komentarzy

  1. Odpowiedz

    lifemanagerka

    25/09/2014

    Zdrowiej! Ja też pierwsze przeziębienie w tym sezonie mam już zaliczone i mam nadzieję, że wyrobiłam normę na długi czas. Obie zupy baaardzo mnie zaciekawiły. Na pierwszy ogień pójdzie chyba ta z buraków.

    • Odpowiedz

      Agata Ucińska

      26/09/2014

      Thx! Cieszę się, że jest jeszcze jakaś zupa, której nie robiłaś:) Twoje zupowe posty są mega :D

      • Odpowiedz

        lifemanagerka

        27/09/2014

        Ja jestem dopiero początkującą zupomaniaczką! Jeszcze do niedawna nie znosiłam zup-kremów, a teraz je uwielbiam :) mój gust ewoluuje ;)

  2. Odpowiedz

    BlingAlley

    25/09/2014

    W takim razie życzę powrotu do zdrowia :) Sama gdy choruję sięgam po rosół ugotowany przez tatę ale druga zupa bardzo mi się spodobała i ugotują ją chociaż jestem zdrowa.

    • Odpowiedz

      Agata Ucińska

      26/09/2014

      Dzięki :) Rosół ugotowany przez tatę brzmi domowo i pysznie :))

  3. Odpowiedz

    kikimora

    25/09/2014

    Ha, ja teraz też choruję bardzo rzadko, przede wszystkim zniknął mój całoroczny katar! Mimo to jeszcze kilka dni temu też byłam chora, trzymało mnie to prawie tydzień. Taki czas, zmiana pogody, prawie wszyscy chorują…
    Ten pierwszy krem mnie urzekł. Jeżeli coś jest ze szpinakiem, to prędzej czy później przejdzie to przez mój otwór gębowy :D
    Co do drugiego- też uwielbiam dodawać kaszę jaglaną do zup kremów, wtedy zupełnie rezygnuję z ziemniaków. Nadaje fajnej konsystencji i nie zakłóca smaku warzyw :)
    Zdrowia życzę!

    • Odpowiedz

      Agata Ucińska

      26/09/2014

      Grasuje jakiś ultra wirus chyba ;) Ten krem ze szpinakiem na serio jest fajny. Tylko trzeba go porządnie doprawić.

  4. Odpowiedz

    Klaudia / Life Essence

    26/09/2014

    Obie zupy wyglądają pysznie, ale drugą muszę obowiązkowo spróbować, uwielbiam buraki, a w sumie zupy krem z nich nigdy nie jadłam.
    Zdrowia :).

  5. Odpowiedz

    Avka

    26/09/2014

    Ja chorowałam ostatnio dwa tygodnie i żeby było śmieszniej rozchorowałam się po maratonie jogi, ale mam nadzieję że to był czysty przypadek. :P Wtedy przydałyby mi się takie zupki. Z tym że jak jestem chora to kompletnie nie mam siły ani ochoty na gotowanie. ;)

    • Odpowiedz

      Agata Ucińska

      02/10/2014

      Czasem po dużym wysiłku fizycznym spada odporność i łatwo coś złapać :)

  6. Odpowiedz

    Amarena

    28/09/2014

    Świetne pomysły, już kupiłam szpinak z myślą o pierwszej zupie. A połączenie buraczków z kaszą jaglaną jest rewelacyjne więc drugiej zupy jako zupomaniaczka też na pewno spróbuję. Pozdrawiam :)

  7. Odpowiedz

    Olly

    29/09/2014

    Dodaję sobie Twój post do zakładek i w najbliższym czasie będę działać. Jak dla mnie na przeziębienie dobra jest również zupa krem z dyni przyprawiona dużą ilości curry lub kurkumy – nieźle daje w palnik! :D Zupę krem z buraków niedawno robiłam, ale nie z kaszą jaglaną, tak więc będzie powtórka z rozrywki ;)

  8. Odpowiedz

    niegotujaca

    15/12/2014

    nienawidze gotowac, ale ze wzgledu na to, ze moj maz jest glodomorem musze wymyslac rozne dania. ostatnio trafilam na burazki wiurki od develey, miksuje je w blenderze i serwuje pyszna, zdrowa, buraczkowa zupe ;)

  9. Odpowiedz

    Moninite

    30/01/2015

    Właśnie zjadłam pyszną zupkę z awokado! Dużo czochu, bez cebulki, bo nie miałam, mleko orzechowe śmiesznie złamało smak. Uwielbiam. Dzięki za przepis!

  10. Odpowiedz

    Michał

    25/11/2015

    Wielkie dzieki za te przepisy!

ZOSTAW KOMENTARZ